TEOWNIKI.WODZISLAW.PL

Forum dyskusyjne
It is currently September 6, 2010, 3:34 am

All times are UTC





Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 
Author Message
 Post subject: Bolesna rocznica.
PostPosted: 2002-09-24 10:56:04
Online
Registered User

Joined: 2002-09-24 10:56:04
On Tue, 24 Sep 2002, Krzysiek wrote:
> > Raczyles sie powolac na przyklad mlodka. Roznica miedzy mlotkiem
> > stolarskim a mlotkiem husarskim jest, i to spora.
> Chodzilo mi o zwykly mlotek stolarski, ktorego mozna uzywac na rozne
> sposoby. Podobnie jak mysliwca. Mozna z mysliwca strzelac do dzieci, a
> mozna bronic ojczyzny.

strzelajac przy okazji do dzieci. Mozna. Z tym, ze nie istnieje "zwykly
mysliwiec". Ma on konkretne parametry opracowane z mysla o dosc konkretnym
zastosowaniu. Jezeli nie mamy zrodel dot. zastosowania lub sa one malo
wiarygodne, mozna o planach zastosowania wnioskowac przez abdukcje* z
parametrow. Wymaga to zweryfikowania parametrow (dosc proste, meffur to
zrobil rzetelnie i obszernie) oraz sposobu wnioskowania - i nad tym sie
teraz rozwodzimy.
> > Rowniez jest roznica
> > miedzy innymi narzedziami. I o ile mysliwca _mozna_ uzyc jako broni czysto
> > defensywnej, to pewne wlasnosci konkretnego mysliwca oraz proporcje w
> > stosunku do innych samolotow daja takie, a nie inne wnioski.
> Chodzi mi tylko i wylacznie o to, ze okreslanie jakiejkolwiek broni moralnie
> zla jest bez sensu. To ludzie jej uzywajacy moga postepowac xle albo
> dobrze. Sama bron zla ani dobra byc nie moze.

Pozwole sobie uniknac ww. wywodow filozoficznych z prostej przyczyny: moze
masz racje, moze nie, nie jestem w stanie wejsc na ten grunt.
*) abdukcja to sposob wnioskowania o przyczynach na podstawie skutkow,
ulubiona metoda Sherlocka Holmesa, niestety dosc trudna (w przeciwienstwie
do dedukcji) i malo kto jest w stanie ja zrozumiec (nie, zebym sie Alamo
czepial...). W kazdym razie abdukcja wymaga zweryfikowania skutkow i
prawdziwosci implikacji jako takiej - a w efekcie znacznie zaweza
ocene przyczyn. Przez zlozenie kilku abdukcji jestesmy w stanie odgadnac
przyczyne.
--
***********Jacek Kijewski, ja...@sail-ho.pl z odwiecznym (since 1995) mottem: *
"Kazda  dostatecznie rozwinieta technologia niczym
 szczegolnym nie rozni sie od magii"                              Linux admin
                                      Portal zeglarski: http://www.sail-ho.pl
**************************** Support Open Source: http://www.opensourcepl.org *






Top
 Profile
 
 Post subject: Bolesna rocznica.
PostPosted: 2002-09-24 11:07:00
Online
Registered User

Joined: 2002-09-24 11:07:00
Uzytkownik "Jacek Kijewski" napisal w wiadomosci

> *) abdukcja to sposob wnioskowania o przyczynach na podstawie skutkow,
> ulubiona metoda Sherlocka Holmesa, niestety dosc trudna (w przeciwienstwie
> do dedukcji) i malo kto jest w stanie ja zrozumiec (nie, zebym sie Alamo
> czepial...). W kazdym razie abdukcja wymaga zweryfikowania skutkow i
> prawdziwosci implikacji jako takiej - a w efekcie znacznie zaweza
> ocene przyczyn. Przez zlozenie kilku abdukcji jestesmy w stanie odgadnac
> przyczyne.

Inwencja widze dopisuje :D...? Juz nie tylko "idol Stalin" i "babcia
komunistka" :)? Powinszowac wypada panu oberredaktorowi...
ALAMO






Top
 Profile
 
 Post subject: Bolesna rocznica.
PostPosted: 2002-09-24 11:14:20
Online
Registered User

Joined: 2002-09-24 11:14:20
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -ALAMO wrote:
> Uzytkownik "meffur" napisal w wiadomosci
>
> > Kolego Alamo.
> > Poniewaz wpadles w swoj ton Wszechnicy Wiedzy Wszelakiej, Mentora i
> > Pedagoga, Krynicy Madrosci, Prawdy i Nieomylnosci a na dodatek, zaczales
> > mi misiaczkowac, co toleruje jedynie u osob bedacych w fazie podniecenia
> > sexualnego oraz odmiennej plci niz Twoja, pozwolilem sobie zaprzestac w
> > wiekszosci postow dyspute z Toba.
> > Jesli postanowisz zejsc z tego, jakze dla mnie idioty, wysokiego
> > piedestalu, mozemy rozmawiac, dyskutowac, klocic sie i spierac.
> > W takiej formie jaka prezentujesz w wiekszosci postow skierowanych do
> > mnie w tym watku, ja nie zamierzam rozmawiac.
> > Wybor nalezy do Ciebie.
> "Pozwoliles sobie zaprzestac" jedynie tam, gdzie, niestety, nie masz nic do
> dodania, a wycofanie sie z "odwaznych", nie do obrony tez wyprodukowanych w
> oparciu o przemeczenie Dona widac przekracza mozliwosci. Jesli nie potrafisz
> merytorycznie odniesc sie do argumentacji, to po prostu albo sie do tego
> przyznaj, albo daj sobie wogole spokoj [ups... sorki, oczywiscie mozesz
> dalej pisywac elaboraty bez zwiazku z watkiem cytujac za nazwaym z sygnatury
> encyklopedykiem parametry techniczne samolotow z lat '42+ by dowodzic, co
> mialy robic samoloty z lat '39+]. Jak na razie, to sam wlazisz do jakiegos
> idiotycznego okopu i probujesz sie z niego ostrzeliwywac kazdemu wokol
> wszystkim co masz, lacznie z wlasnymi portkami i drugim sniadaniem... Jak
> przy tej pierdole o "Wszechnicy Wiedzy Wszelakiej itd"... To jest twoj w tym
> momencie problem, ze nie masz jak ugryxc tego co pisze od strony
> technicznej, i tekstow o tym, na kogo to ja sie niby zgrywam ktoe maja to
> zamaskowac sobie oszczedx. Jak na razie, prosilem zarowno ciebie, jak i
> reszte wspolwyznawcow o _jeden_ konkret, dokument, powazne opracowanie nie
> bedace autorstwa beletrysty Rezuna, ktore dowodziloby jego wizji. To tak dla
> "rownowagi" z cytowanymi przeze mnie Kolomiejcem, Mietluchowem, Swirinem,
> Samuelsonem, Harrisonem etc... Ta prosta prosba przekracza zdecydowanie
> mozliwosci [ups! sorki - Brodsky stanal na wysokosci zadania i zacytowal
> jeden z rozkazow, ale to juz przerobil Krzysztof pokazujac, ze kontekst w
> jakim umiescilgo Rezun byl naciagany jak diabli], natomiast, a jakze, nie
> odbiera mozliwosci wypisywania w kolko tych samych "argumentow", ktore nie
> zmienily sie od dobrych 6-7 lat, i ktore kazdy powaznie interesujacy sie
> problemem widzial juz przemielone na kotlety....  Pisac elaboraty a' 15 kB
> bez sensu i bez krzty merytorycznej podbudowy potrafi wlasciwie kazdy po
> przyzwoitym gimnazjum/liceum, tyle ze takie zabawy to juz w Inecie byly.
> "Ekspert" niejaki je produkowal. Z przykroscia stwierdzam, ze to zaczyna
> toto jako zywo przypominac... Nie jest wazne, na jakie xrodla, co mowiace, i
> ile powolam sie ja. Wazna jest mantra i wewnetrzne przekonanie, ze "ja
> czytalem Suworowa, to wiem jak bylo"... Ty np. "dowodziles" czegos o mnie
> uzywajac do tego slow Jacka. Ze masz w domu "Encyklopedie lotnictwa..." juz
> wszyscy wiemy, gratuluje. Teraz moze cos na temat?

Jedno pytanie: gdzie ja powolywalem sie na Suworowa.
Gdzie napisalem ze zgadzam sie z jego wywodami.
Jesli znajdziesz, to napisz, przedstaw doslowny cytat.
Jesli nie znajdziesz, to prosze: nie klam ze sa to moje czyny.
W swoim wywodzie, polemizuje z konkretnym dowodem ze strony Dona,
ktorego jestes w mniejszym lub wiekszym stopniu wspolautorem. Suworow w
ogole mnie nie interesuje. Ile razy musze to jeszcze napisac?
I nie mam encyklopedii lotnictwa, szanowny kolego. Pojecia nie mam skad
wywnioskowales to Ty i Twoi mityczni "Oni" (a wlasciwie to "my" - jak to
szlo? "daruj sobie ten wallenrodyzm") taki wniosek. Swoja bibliografie
przedstawialem lacznie z numerami ISBN.
Jesli przeczytasz uwaznie watek, to znajdziesz ze to Don sie czesto na
nia powolywal.
Bo znalazl to na stronie www, czego juz z taka ochota nie wypisywal.
Kolejne klamstwo.
Pamietasz? "A teraz przepros".
> > Pomylki sa rzecza ludzka i kazdemu sie moze to przydazyc.
> Roznica polega jedynie na tym, ze niektorzy potrafia sie do tego bez
> wiekszego klopotu przyznac.

No tak. A ja w swej zapieklosci nie potrafie tego zrozumiec i dokonac
tego czynu.
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> > Kolega Krzysztof poprosil, aby podac mu gdzie wyczytalem, ze wojna jaka
> > planowal Hitler miala rozpoczac sie w okolicach 1942 roku. Poniewaz
> > pierwsza rzecza jaka mi przyszla wtedy do glowy, gdzie data ta podana
> > jest jasno i wyraznie jest wyzej wzmiankowany plan zbrojen floty
> > niemieckiej, wiec podalem ten przyklad. Trop, wedlug jakiego powinien
> > poszukac i uzupelnic swoja wiedze w tym zakresie faktograficznym.
> > Zbrojenia do rozpetania wojny, to nie tylko przygotowania sprzetu
> > lotniczego. Dziwi mnie w ogole Twoja postawa, gloszaca jakobym 'mieszal
> > watki'. Padlo konkretne pytanie, to odpowiedzialem.
> > Jesli wolisz, to moge zacytowac inne zrodlo:
> > 2 grudnia 1936 roku, Goering: "Pokoj do 1941 roku jest pozadany ..."
> > "Luftwaffe zostala zaskoczona wojna na wielka skale o 2-3 lata wczesniej
> > niz przypuszczano. Przezbrojenie bowiem wszystkich jednostek mysliwskich
> > na nowoczesne Bf-109 E nie zostalo jeszcze zakonczone..." i tak dalej.
> > ISBN str 139 oraz 151
> No i swietnie. W tym kontekscie jest to uprawnione jak najbardziej, stad tez
> pytalem, nie widzac skad nagle wyplyla plan "Z", w jakim celu autor go
> przywoluje.
> Dodam od siebie, ze jako "pozadana" przez Hitlera data pada takze bardzo
> czesto rok '45. Zwroc uwage, ze Plan Z byl jedynie przygrywka. Tzn. mial byc
> :>...

Rozumiem.
Wchodzisz w polowie watku, odpowiadasz, a w nastepnym poscie dopiero
doszukujesz sie na co wlasciwie odpowiedziales.
Moja odpowiedz skad sie wzial plan zet wynikala bezposrednio z toczonej
rozmowy. Czego nie doczytales, ale pozwoliles sobie na wymadrzanie i
dociekanie 'skad i dlaczego mieszam'.
"
> > No dobrze. Jak wyznaczysz 'odpowiedni' czas?
> > Ile to jest 'odpowiedni' procent?
> > Hitler zaczal wojne we wrzesniu 1939, chociaz jego 'odpowiedni czas'
> > mial przyjsc dopiero okolo roku 1942.
>> Kto tak powiedzial? Ja slyszalem tylko wypowiedx jednego z dowodcow OKH z
>> 1938 roku: musimy zaczynac wojne, bo nasza armia za 3 lata bedzie
>> przestarzala. (nie pamietam nazwiska ani xrodla). Fakty sa takie, ze
>> wtedy mieli (w porownaniu do innych panstw Europy) najnowoczesniejsza
>> armie. Nie byli w stanie wymieniac sprzetu z taka czestotliwoscia aby
>> nadazac za wszystkimi.
> Poszukaj, kiedy np. mial zostac ukonczony plan morskich zbrojen Niemiec
> 'zet'."

NA PRZYKLAD. Mam pisac o kazdym programie zbrojeniowym z osobna? Wojna
to nie tylko starcia lotnictwa.
Daty padaja rozne, najwczesnej jednak jest to rok 1942 i tego uzylem.
> > A swoja droga, to Ty mozesz pisac o "Hitlera wojnie U-bootow" i jest to
> > normalne i akceptowalne.
> Oczywiscie, poniewaz odpowiadam Krzysztofowi na zadane przez niego pytanie
> na ktore ty zamiast odpowiedziec zaczynasz cwaniakowac, poniewaz poczules ze
> wlasnie wplynales na nieznane kontrdyskutantowi wody i bedziesz sobie mogl
> pouzywac. Uwierz mi, tej techniki debaty tez ty nie wynalazles.

Sluchaj. Daruj sobie pieprzenie na temat co poczulem i kiedy. Pojecie
masz o tym marne.
Wyraz 'cwaniakowac' takze wytnij z korespondencji do mnie.
"Z powazaniem" pisze nie przypadkowo. Ciagle probuje Cie oraz innych
kolegow szanowac i nie wypisywac wtracen osobistych. Umiesz sie od tego
powstrzymac?
Napisalem jedno zdanie, ktorego pozniej juz nie rozwijalem. Pojecia nie
mam skad ten Twoj wniosek o 'wyplywaniu i uzywaniu'. Przepisywaniem
ksiazek zmeczylem sie juz w tym watku, w koncu rownie dobrze mozna sobie
troche 'pogooglac' i znalesc o planie zet w Sieci.
I po raz kolejny pytam, po co te wtracenia osobiste i mniemania na czyjs
temat. Mozesz sie od nich powstrzymac?
> > U mnie wspomnienie o planie "zet" jest mieszaniem i gargusiowaniem.
> > Podziwiam Twoja jednakowa miare dla wszystkich.
> Dziekuje.
> Sam zwrot "jedyna data jaka mi przyszla do glowy" ktorego uzyles troche
> jakby odziera moje pytanie o "zamieszanie Planem Z" w kontekscie daty, kiedy
> Niemcy chcieli wojny z tajemnego mroku kalumii.
> Co do gargusiowania, podtrzymuje, przypominajac jednoczesnie, ze zwrotu tego
> uzylem w kontekscie twojego nieodpowiadania na konkretne posty [i przestan
> zmyslac, ze ich ton byl np. patriarchalny, bo nie byl, i zabieg dyskusyjny
> by tak udawac tez nie jest twojego autorstwa].

Slicznie. Czepialstwo dla samej idei.
Plan zet jest/byl na tyle jasno i wyraznie sformulowany, ze w mojej
ocenie nie wymagal dalszych tlumaczen. To, ze potrafie uzyc innych
argumentow o takim czasie wybuchu wojny, juz przedstawilem. Nie musisz
sugerowac, ze to jedyna informacja na powyzszy temat, jaka znam.
Poraz wtory o Twoim tonie i odpowiedziach na Twoje posty, nie zamierzam
pisac. Juz sie na ten temat wypowiedzialem.
Milego dnia.






Top
 Profile
 
 Post subject: Bolesna rocznica.
PostPosted: 2002-09-24 12:55:01
Online
Registered User

Joined: 2002-09-24 12:55:01
Uzytkownik "meffur" napisal w wiadomosci

> Poraz wtory o Twoim tonie i odpowiedziach na Twoje posty, nie zamierzam
> pisac. Juz sie na ten temat wypowiedzialem.

Oczywiscie, ze "sie wypowiedziales" :)...
To jak z tymi misjami _szturmowymi_ MiG-1/3, Jak-1, LaGG-3 w czerwcu, lipcu,
sierpniu, wrzesniu, paxdzierniku etc 1941 roku :}...?
I czy aby sie sz. kol. nie pomerdalo _wymiatanie_ lub ataki okazjonalne z
misjami szturmowymi :)...? Czyli, jako ze kolega nie zauwazyl od razu w
mojej prosbie, milo byloby gdyby nie mylil misji szturmowej z ostrzelaniem
ciezarowki :)...??
ALAMO






Top
 Profile
 
 Post subject: Bolesna rocznica.
PostPosted: 2002-09-24 14:49:36
Online
Registered User

Joined: 2002-09-24 14:49:36
> Uzytkownik "Jacek Kijewski" napisal w wiadomosci
> Mysle, ze nie dla kogos, kto znal mozliwosci sowieckiego przemyslu... a
> trudno, zeby taki Kaganowicz np. nie znal. Stad moze takie kosmiczne
> ilosci w planach produkcyjnych - i tak polowa sie zepsuje (i paragraf o
> szkodnictwie gospodarczym tego nie zmieni).

Przemysl produkowal do 2k czolgow rocznie. W dwa tygodnie kwartalna
produkcja poszla sie rozmnazac.
> Szokiem mogla byc Finlandia, jak sie okazalo, ze RKKA nie jest w stanie
> przeprowadzic agresji na wielokrotnie slabszego nieprzyjaciela,
> uzbrojonego glownie w morale swoich zolnierzy.

No - skoro Woroszylow polecial, to byl szok.
> Rozumiem, ze liczysz od polnocnej Norwegii po zachodnie wybrzeze
> Francji? Nie bylbym taki pewien.

Nie. Okres BoB, kiedy zasadnicza linia frontu byla krotsza.
> I w tym sek: eskadr mysliwskich nie trzeba przesuwac tylko po to, zeby
> zapchac luke 30 km dalej.

Owszem, ale swoj czas dolotu maja, przeciwnik w tym czasie nie stoi.
> To przygotowanie do agresji juz, a nie normalny tryb operowania. I robi
> sie dwa dni przed atakiem.

Tez. Ale i podczas walki statycznej. Ofensywy byly krotkie, norma byly
przestoje.
> Dlaczego? Dysponujac kilkakrotnie wieksza liczba samolotow? Rozwijajac
> przemysl ciezki wlasnie z mysla o tym? Wywalczenie przewagi w powietrzu
> sadze bylo podstawowym zalozeniem dowodztwa RKKA.

Przemysl ciezki? W samolotach to raczej aluminium i drewno, mechanika
precyzyjna, a nie ksztaltowniki, rury i walcowka stalowa. Przemysl lotniczy
na pewno nie jest elementem przemyslu ciezkiego.
Ale dobra, to semantyka, nazewnictwo branzowe i czepialstwo :) Oni nie mogli
rzucic naraz do walki wszystkich samolotow. Mieli je porozrzucane po kraju,
bo nie wiedzieli nawet, na ilu frontach im przyjdzie walczyc. Dlatego
osiagniecie kilkukrotnej przewagi liczebnej na jednym froncie oznaczalo by
calkowite odsloniecie pozostalych obszarow kraju.
> Poczytaj nTW: jest tam tez o procesie produkcyjnym: jeden zaklad
> wypuszczal samolotoy, drugi i trzeci nie byly w stanie przed dluzszy czas
> - bo to, co wychodzilo, nijak nie przypominalo samolotu.

Kto ten artykul pisal?
> Wez tez pod uwage, jak "zmechanizowano" rolnictwo, jak budowano w ZSRS
> koleje, jak budowano statki, jak budowano budynki - niby jakim cudem
> samoloty mialyby byc znienacka dobre?

Ale je produkowano.
> Poza szkoleniem musisz wydac instrukcje (cos a'la dzisiejsze Fields
> Manual), w ktorej opisujesz punkt po punkcie, co jak i kiedy. W tym sensie
> nie mozesz tego zrobic PRZED wyprodukowaniem broni, bo nie znasz jej
> wszystkich mozliwosci.

A, o to chodzi. Nie wydaje mi sie, by Rosjanie wytlukli absolutnie wszyskich
myslacych. Masz jakis przyklad FM napisanego przez politruka?
> Instrukcje takie ukladac musi ktos z glowa, a glowy obcinac zaczeli kolo
> 37-go. Zwlaszcza te myslace.

Masz jakies instrukcje?
> Stopien przeszkolenia pozwalal na uzyskanie sredniej: 16 godzin w
> powietrzu przed smiercia. To gorzej, niz Anglicy w czasie I WW (tam bylo
> zdaje sie: szkolenie 18 godzin, w warunkach bojowych ok. 20 godzin przed
> smiercia).

Bylo to skutkiem skrocenia okresu wdrozenia nowej konstrukcji i potwierdza
moja teorie.
> Sformulowanie "dzialal" rozbija sie o zestawienia mocy produkcyjnych,
> czasow wdrozen technologii, mozliwosci produkcji, logistyki...

Fakt, ze nie perfekcyjnie :)
> W praktyce bylo jak to w komunizmie: jeden kopal dziury, drugi
> zasypywal. O tym trzecim, co mial drzewka wkladac, z reguly zapominano.

Oj - nie wchodx na ideologie. Nie lubie o tym gadac. Z wlasnej praktyki
pisze ksiazke o bzdurach, jakie zdarzaja sie w demokracji i kapitalixmie. To
nie ustroj jest winien. Ludzka glupota jest ponadustrojowa.
> Rowniez odsylam do omawianego artykuly z nTW: po wdrozeniu produkcji
> przeniesli ja jednak do innego zakladu, bo... lezal blizej linii
> kolejowej. Ktos nie pomyslal, ze np. bloku silnika to dwoch zekow na
> rekach kilka kilometrow nie poniesie.

Ktos nie pomyslal, by poprosic prezesa spolki z o.o. o upowaznienie walnego
zgromadzenia do podpisywania umow o wartosci przekraczajacej trzykrotnosc
kapitalu zakladowego lub o statut, w ktorym jest taki zapis. Znam spolke,
ktora przerznela na tym siedem baniek.
Przyklady idiotyzmow mozna mnozyc niezaleznie od ustroju.
Pozdrowienia, Don Peppone






Top
 Profile
 
 Post subject: Bolesna rocznica.
PostPosted: 2002-10-04 18:05:49
Online
Registered User

Joined: 2002-10-04 18:05:49
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -Krzysiek wrote:
> meffur wrote:
> >> Nie. Planow nie zmienia sie tak latwo. Uwazam (na podstawie dostepnych
> >> dokumentow), ze docelowym czolgiem (do 1942 roku) mial byc 10TP, a po
> >> rezygnacji z projektu 14 TP.
> > Nie? To kiedy uruchomiono produkcje 10TP?
> > Kiedy jezdzil prototyp seryjnej wersji 14TP?
> > I co to w ogole za czolg 9TP?
> > Plan z 1936(7) przewidywal jego istnienie i wejscie do sluzby?
> Nie przewidywal. Co wiecej jeszcze przed samym uruchomieniem produkcji
> nazywal sie on 7TP wz. 39. Z bardziej abstrakcyjnego punktu widzenia byl to
> w dalszym ciagu ten sam czolg. Oczywiscie zmodyfikowany, ale bardzo
> zblizony do pierwowzoru.

No tak. Czyli LaGG-3 z podczepionym wyrzutnikiem to calkiem inny
samolot, a 9TP z nowym silnikiem, zmiana systemu napedzania, innym
pochylenie plyt pancerza, innym ksztaltem kadluba, zwiekszona gruboscia
pancerza w porowaniu do 7TP dalej jest tym samym typem czolgu ....
Gratuluje konsekwencji ...
> Planu nie zmieniono. Masz dokument ktory mowi inaczej. D O K U M E N T. Nie
> domniemania.

Nie mam.
A Ty dysponujesz D O K U M E N T E M np. z dwudniowego posiedzenia KSUS
8 -
9 stycznia 1937?
Czy opierasz sie na cudzych relacjach?
"Wspomnieniach" ktore tak uporczywie negujesz.
Mozesz udostepnic mi _fotokopie_ tegoz dokumentu?
> > No i co z pytaniami na temat czolgu 10TP z poprzedniego postu?
> > Jesli zmiany byly takie male jak twierdzisz, to czemu nie zostala
> > podjeta produkcja tegoz pojazdu?
> > Wybuch wojny byl juz wtedy bardzo prawdopodobny. Zatem?
> Po prostu nie oplacalo sie przeprojektowywac czolgu, skoro na etapie
> prototypu byl 14 TP - przeprojektowany 10 TP bylby w praktyce troszke
> slabiej opancerzonym 14 TP - bez sensu.

Wybuch wojny jest bliskie. "Oplaca sie" - "nie oplaca sie" schodzi na
plan dalszy.
Zwlaszcza, ze 14TP nie mial podstawowego elementu jakim byl silnik.
Notabene w prototypie 10TP tez byl on kiepski (poczatkowo oba byly
wyposazone w ten sam silnik).
"W roku 1937 WD przystapil do budowy pierwszego prototypu czolgu 10TP.
Prace nie posuwaly Sie tak szybko jak pierwotnie zakladano, gdyz ciagle
jeszcze nie rozwiazano problemu silnika. Odpowiedniej jednostki
napedowej o Zadanej mocy -ponad 182,5 kW/250 KM - jak dotad w Polsce nie
produkowano, a oczekiwanie na skonstruowanie zabraloby zbyt wiele czasu.
Ostatecznie sprawe rozwiazano przez zakup w firmie Vimalert silnika
American la France o mocy katalogowej -wg prospektow firmy -siegajacej
175,2 -179,6 kW/ 240-246 KM Po sprowadzeniu silnika do Polski i probach
na hamowni w Laboratorium BBT Br Panc okazalo sie jednak, ze rozwija on
moc mniejsza o blisko 22 kW/30 KM Mimo to zdecydowano sie na jego uzycie
- nie bylo wyboru."
Na etapie projektu przewidywano silnik o mocy wiekszej niz 250 KM.
Zastosowany w prototypie silnik mial realna moc na poziomie 210 KM.
Pierwotnie masa czolgu 10TP miala oscylowac kolo 11 ton.
Prototyp wazyl 12,8 tony.
Ten czolg nie grzeszyl nadmiarem mocy w stosunku do zalozen
planistycznych.
Produkcja tegoz silnika zostala uruchomiona w Polsce?
Ile zajmuje zakup licencji, przygotowanie parku maszynowego opanowanie
technologi wytwarzania i wrozenie do produkcji silnika?
Dalej: 10TP mial byc czolgiem kolowo-gasienicowym.
14 TP to czolg "szturmowy". Sa to odmienne konstrukcje.
Notabene obie przygotowywane bez zapewnienia podstawowego elementu
pojazdu, jakim jest silnik.
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> > I doskonale.
> > Zaprojektowano cos, co nie spelnialo podstawowych wymagan projektowych.
> > Nie nadawalo sie do uzycia.
> > Poszukiwanie nowego silnika, wiaze sie z przeprojektowaniem - czesto
> > drastycznym konstrukcji. To nowa skrzynia biegow, inny uklad
> > przeniesienia napedu, inne rozmieszczenie mas, etc. Projekt wraca do
> > etapu prac rysunkowo-koncepcyjnych.
> > Zauwaz np. jak sie roznil ksztal komory silnika czolgu 7TP w porownaniu
> > do 9TP, po zmianie silnika.
> Zapominasz, ze projektowanie czolgu to jednak nie projektowanie samolotu -
> popatrz jak szybko przeprojektowano 7 TP i to z dwoma roznymi silnikami i z
> dwoma roznymi systemami przeniesienia napedu. Konstrukcyjne jest to bardzo
> prosta sprawa. Modyfikacje o ktorych mowa (zakladajac, ze wielkosc silnika
> nie zmienia sie drastycznie) mozna wykonac juz na etapie konstruowania
> prototypu. Samolot buduje sie wokol silnika. Do czolgu silnik sie wstawia.
> (oczywiscie w przyblizeniu). W rachube wchodzilo zamowienie silnika i
> skrzyni biegow - to bylo zamowione.

Hehe :))
Skad zalozenie ze wielkosc silnika nie ulegnie zmianie? :)
Jest roznica miedzy silnikiem 400 KM a silnikiem 220 KM. Pomijajac juz
problem przeniesienia napedu i skrzyni biegow :)
Sama masa i wielkosc tego silnika, moga niezle zachwiac stabilnoscia nie
przystosowanej do tego konstrukcji :)
Lub chociazby wymagac znacznie lepszego systemu chlodzenia :) Czy taki
'drobiazg' jak mniej lub bardziej szerokie gasienice.
Poczytaj ile Anglikom zajelo dopracowanie skrzyni biegow typu Wilson w
czolgu Matilda II.
Jesli konstrukcja przeniesienia napedu, jest taka prosta sprawa, to
dlaczego wymyslono np. tyle roznych podwozi 'jappanese type' 'hortsmann
type' 'christie type' i tak dalej.
No i gdzie i kiedy zamioniowo silnik i skrzynie biegow?
Znaczy, gdzie kupiono licencje, lub kiedy opracowano wlasny silnik.
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> > I jakim cudem ta jednostka okazala sie za slaba? Przeciez nie po
> > wybudowaniu prototypu i analizie zachowan czolgu w terenie. Z prac
> > studyjno-projektowych, prawda? Ktore na tym etapie wstrzymano i zaczeto
> > od nowa szukac silnika i projektowac ten nowy czolg. I praca zaczela sie
> > od nowa. Nie ma silnika, nie ma projektu. Prace sa wstrzymane. I o tym
> > pisze Rummel. Prace nad tym czolgiem przerwano.
> Przepraszam, ze wprowadzilem Cie w blad - znalazlem jeszcze raz artykul z
> nTW na temat tych czolgow i tam jest napisane, ze w trakcie prac
> projektowych stwierdzono, ze silnik amerykanski od 10 TP jest za slaby i
> BBT przewidzialo uzycie silnika firmy Maybach. Czyli projekt z zalozonym
> tym silnikiem przekazano do realizacji. Wlasnie nad tym myslalem, bo
> wydawalo mi sie, ze niemozliwe bylo staranie sie na poczatku 1939 roku o
> silnik niemiecki. Tymczasem jesli zalozenia do projektu czyniono np. na
> poczatku 1938 roku, to spokojnie bylo to mozliwe - kontakty z Niemcami
> pogorszyly sie jesienia 1938.

Po analizie zachowania w terenie czolgu 10TP mozna bylo wyciagnac takie
a nie inne wnioski.
Zreszta, jak juz napisalem wyzej, od poczatku silnik  American la France
byl za slaby do tego czolgu (wedlug ustalen planistow).
A 14TP mial miec wieksza mase implikowana ciezszym i grubszym
opancerzeniem. Nagle sie obudzono z reka w nocniku, ze nie ma w Polsce
odpowiedniego silnika do napedzania tego pojazdu.
Kontakty z Anglikami mielismy niezle, ale ci nie chcieli nam sprzedawac
licencji na silniki lotnicze odpowiedniej mocy. Dlaczego mieliby to
robic Niemcy? Kazde panstwo dba o wlasne interesy. W interesie Niemiec,
nie musialo i nie bylo sprzedawanie nam silnikow mogacych byc napedem w
czolgach.
Anglicy popelnili pozniej taki blad i sprzedali kilkanascie silnikow
odrzutowych do ZSRR, ktore ten pozniej skopiowal i zastosowal w swoich
MiGach uzywanych min. w wojnie koreanskiej.
Nie ma silnika, nie ma prac nad kontrukcja czolgu.
Silnika _nie bylo_.
> > A swoja droga, to opieranie calych planow zbrojeniowych na podstawie
> > prototypowych jednostek napedowych, stawalo sie powoli polska
> > specjalnoscia ...
> Jak widzisz bylo jednak inaczej.

Dlaczego? Aby opanowac produkcje czolgow kolowo-gasienicowych, wlozono
silnik amerykanski. Planowano uzywac polska konstrukcje, ktora nie
zostala doprowadzona do etapu uzywalnosci. Z desperacji zaczeto
rozgladac sie za silnikami niemieckimi. Na czym sie to wszystko
skonczylo, to juz wiemy.
> > Nic nie wciskam.
> > Sam napisales ze prace nad 10TP zostaly wstrzymane i skoncentrowano sie
> > nad 14TP.
> > W jakim stanie byl 14TP we wrzesniu 1939 to opisalem wyzej.
> Co nie zmienia faktu, ze w planach zbrojeniowych na rok 1942 byl
> przewidziany w ilosci 490 szt. A nie jak twierdziles 9TP.

Uparty. Plany z 1937 roku tak przewidywaly.
Ulegly one zmianie i w latach budzetowych 1940-44 przewidywano zakupic
czolgi 9TP.
Do 1 czerwca 1940 mialo byc ich 100.
A moze nie mialo?
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> > Podpisanego w 1936(7) roku.
> > A Rummel wspomina o latach budzetowych 1940-44. Niestety, bez
> > powolywania sie na konkretny dokument.
> > Czolgi 9TP ktorych produkcje uruchomiono we sierpniu 1939 sa tego
> > bezposrednim faktem. Nie zamowiono ich sobie ot tak, bez powolywania sie
> > na konkretne dokumenty.
> Pamietaj, ze wg planu mialo byc 8 batalionow czolgow, ktore docelowo powinny
> byc wyposazone w czolgi poscigowe. Przejsciowo mialy byc wyposazone w
> czolgi lekkie. Mielismy dwa bataliony czolgow 7 TP, jeden batalion R-35,
> dodatkowo jeden batalion R-35 byl zamowiony we Francji. Zamowienie sprzetu
> dla dwoch kolejnych batalionow bylo calkowicie naturalne. I to wszystko
> dokonywalo sie w swietle planu 37-42 o ktorym mowimy.
> Nalezalo jeszcze zamowic sprzet dla 4 batalionow czolgow odwodu naczelnego
> wodza (200 szt.) i dla czterech batalionow dla jednostek motorowych (120
> szt). Gdyby zdazono z wdrozeniem do produkcji 10 TP (lub 14 TP) zostalyby
> zamowione wlasnie te. Poniewaz nastapily opoxnienia z 14 TP (silniki)
> zamowiono zmodyfikowane 7TP (9TP). W tmy przypadku jest to logiczne i
> calkowicie naturalne.

Czyli jednak akceptujesz modyfikacje planu zakupow.
To juz nie wiem o co ci chodzi.
Napisalem za Rummlem, ze nie opracowano czolgow 10 TP oraz 14TP i ze
zamiast nich zamierzano wprowadzic czolgi 9TP.
A prace nad tymi czolgami wstrzymano.
Chociazby dlatego ze nie bylo silnikow, ktore moglyby je napedzac.
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> >> pewne sprawy, z ktorymi autor mial do czynienia.  Poczytaj wspomnienia
> >> roznych waznych ludzi z


... wiecej »





Top
 Profile
 
 Post subject: Bolesna rocznica.
PostPosted: 2002-10-07 09:36:24
Online
Registered User

Joined: 2002-10-07 09:36:24
meffur wrote:
> No tak. Czyli LaGG-3 z podczepionym wyrzutnikiem to calkiem inny
> samolot, a 9TP z nowym silnikiem, zmiana systemu napedzania, innym
> pochylenie plyt pancerza, innym ksztaltem kadluba, zwiekszona gruboscia
> pancerza w porowaniu do 7TP dalej jest tym samym typem czolgu ....
> Gratuluje konsekwencji ...

Napisalem - z bardziej abstrakcyjnego punktu widzenia. Czolgi przezywaly
tego typu modyfikacje bez zmiany oznaczen. Systemu napedzania nie zmieniono
(chyba, ze masz na mysli transmisje?).
>> Planu nie zmieniono. Masz dokument ktory mowi inaczej. D O K U M E N T.
>> Nie domniemania.
> Nie mam.
> A Ty dysponujesz D O K U M E N T E M np. z dwudniowego posiedzenia KSUS
> 8 -
> 9 stycznia 1937?
> Czy opierasz sie na cudzych relacjach?
> "Wspomnieniach" ktore tak uporczywie negujesz.
> Mozesz udostepnic mi _fotokopie_ tegoz dokumentu?

Widziesz przerzucilem jeszcze raz moje archiwum i znalazlem kilka artykulow
(roznych autorow) dotyczacych tego dokumentu. Owszem w kilku przypadkach u
Magnuskiego mowi sie o tym, ze bylo rozroznienie typow czolgow (mianowicie
w batalionach odwodu NW mialy byc czolgi lekkie do 10 ton - 9TP by tu
pasowaly), o czolgach poscigowych mowi sie w batalionach pancernych
oddzialow motorowych (lekkie badx srednie do 22 ton).
Ale _nigdzie_ nie mowi sie o modyfikacji planu i rezygnacji z tych
ostatnich, ani nigdzie nie mowi sie o nowym planie 1940 44.
Roznica jest taka, ze Ty masz jedna ksiazke przy ktorej sie upierasz,
twierdzenia na ktorych opieram sie ja wywodze z kilku ksiazek i artykulow.
> Produkcja tegoz silnika zostala uruchomiona w Polsce?
> Ile zajmuje zakup licencji, przygotowanie parku maszynowego opanowanie
> technologi wytwarzania i wrozenie do produkcji silnika?

Czy w Polsce produkowano silniki do Jastrzebia?
> Dalej: 10TP mial byc czolgiem kolowo-gasienicowym.
> 14 TP to czolg "szturmowy". Sa to odmienne konstrukcje.

To wyjaw mi te roznice :).
> Sama masa i wielkosc tego silnika, moga niezle zachwiac stabilnoscia nie
> przystosowanej do tego konstrukcji :)
> Lub chociazby wymagac znacznie lepszego systemu chlodzenia :) Czy taki
> 'drobiazg' jak mniej lub bardziej szerokie gasienice.
> Poczytaj ile Anglikom zajelo dopracowanie skrzyni biegow typu Wilson w
> czolgu Matilda II.
> Jesli konstrukcja przeniesienia napedu, jest taka prosta sprawa, to
> dlaczego wymyslono np. tyle roznych podwozi 'jappanese type' 'hortsmann
> type' 'christie type' i tak dalej.

Naped podwozie Chiristiego nie ma nic wspolnego z przeniesieniem napedu -
jest to rodzaj zawieszenia. (Chyba, ze rozwazamy go w pierwotnej wersji z
napedem kolowym).
Nie wiem czy nie odpowiadasz na jakis stary post - poprzednio napisalem o
Maybachu.
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst ->> Przepraszam, ze wprowadzilem Cie w blad - znalazlem jeszcze raz artykul z
>> nTW na temat tych czolgow i tam jest napisane, ze w trakcie prac
>> projektowych stwierdzono, ze silnik amerykanski od 10 TP jest za slaby i
>> BBT przewidzialo uzycie silnika firmy Maybach. Czyli projekt z zalozonym
>> tym silnikiem przekazano do realizacji. Wlasnie nad tym myslalem, bo
>> wydawalo mi sie, ze niemozliwe bylo staranie sie na poczatku 1939 roku o
>> silnik niemiecki. Tymczasem jesli zalozenia do projektu czyniono np. na
>> poczatku 1938 roku, to spokojnie bylo to mozliwe - kontakty z Niemcami
>> pogorszyly sie jesienia 1938.
> Po analizie zachowania w terenie czolgu 10TP mozna bylo wyciagnac takie
> a nie inne wnioski.
> Zreszta, jak juz napisalem wyzej, od poczatku silnik  American la France
> byl za slaby do tego czolgu (wedlug ustalen planistow).
> A 14TP mial miec wieksza mase implikowana ciezszym i grubszym
> opancerzeniem. Nagle sie obudzono z reka w nocniku, ze nie ma w Polsce
> odpowiedniego silnika do napedzania tego pojazdu.
> Kontakty z Anglikami mielismy niezle, ale ci nie chcieli nam sprzedawac
> licencji na silniki lotnicze odpowiedniej mocy. Dlaczego mieliby to
> robic Niemcy? Kazde panstwo dba o wlasne interesy. W interesie Niemiec,
> nie musialo i nie bylo sprzedawanie nam silnikow mogacych byc napedem w
> czolgach.
> Anglicy popelnili pozniej taki blad i sprzedali kilkanascie silnikow
> odrzutowych do ZSRR, ktore ten pozniej skopiowal i zastosowal w swoich
> MiGach uzywanych min. w wojnie koreanskiej.
> Nie ma silnika, nie ma prac nad kontrukcja czolgu.
> Silnika _nie bylo_.

Wiesz wymiekam. Czolg projektuje sie z pewnym zamierzonym silnikiem - zgoda.
Tu zalozono, po wstepnych rozmowach, ze bedzie to Maybach. Przygotowano
projekt i okazalo sie, ze Maybach opoxnia negocjacje.
Nie chce wchodzic przy okazji w stosunki miedzynarodowe, ale mozesz poczytac
do ktorego roku Niemcy liczyli, ze Polska bedzie jednak ich sojusznikiem
>> > Nic nie wciskam.
>> > Sam napisales ze prace nad 10TP zostaly wstrzymane i skoncentrowano sie
>> > nad 14TP.
>> > W jakim stanie byl 14TP we wrzesniu 1939 to opisalem wyzej.
>> Co nie zmienia faktu, ze w planach zbrojeniowych na rok 1942 byl
>> przewidziany w ilosci 490 szt. A nie jak twierdziles 9TP.
> Uparty. Plany z 1937 roku tak przewidywaly.
> Ulegly one zmianie i w latach budzetowych 1940-44 przewidywano zakupic
> czolgi 9TP.

To ty jestes uparty. Podaj jakis artykul, ktory odnosi sie do dokumentu w
ktorych mowa o zmianie.
> Do 1 czerwca 1940 mialo byc ich 100.
> A moze nie mialo?

Jako czolgi tymczasowe.
>> Nalezalo jeszcze zamowic sprzet dla 4 batalionow czolgow odwodu
>> naczelnego wodza (200 szt.) i dla czterech batalionow dla jednostek
>> motorowych (120 szt). Gdyby zdazono z wdrozeniem do produkcji 10 TP (lub
>> 14 TP) zostalyby zamowione wlasnie te. Poniewaz nastapily opoxnienia z 14
>> TP (silniki) zamowiono zmodyfikowane 7TP (9TP). W tmy przypadku jest to
>> logiczne i calkowicie naturalne.
> Czyli jednak akceptujesz modyfikacje planu zakupow.
> To juz nie wiem o co ci chodzi.
> Napisalem za Rummlem, ze nie opracowano czolgow 10 TP oraz 14TP i ze
> zamiast nich zamierzano wprowadzic czolgi 9TP.
> A prace nad tymi czolgami wstrzymano.
> Chociazby dlatego ze nie bylo silnikow, ktore moglyby je napedzac.

Napisales, ze wycofano je z planu. A mi chodzi o to, ze nie wycofano i ze
prace nad nimi (14TP) nadal trwaly (znacznie opoxnione z powodu trudnosci z
zakupem silnika). Z etapu rysunkowego nie wyszedl 25TP.
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst ->> Konstrukcje to nie plany zbrojeniowe. Ja nie twierdzilem, ze jest to
>> jakis sklerotyk. Wiem tylko, ze nie nalezy opierac sie na jednej pozycji.
>> Nie odpowiedziales, ktory to byl rok wydania?
> 1985
>> > Projektanci wiedzieli chyba nad czym pracuja, prawda ? :)
>> > Zwlaszcza recenzent tej pracy, profesor Habich.
>> Projektanci wiedzieli tylko, co maja zaprojektowac. A nie jakie sa plany
>> strategiczne wojska. A o tych planach rozmiawiamy.
> Toz oni te 'plany' modyfikowali i po czesci ustalali.
> "W powstalej sytuacji, gdy stalo sie jasne, iz wyzej wymienione czolgi
> (10 i 14TP) nie beda mogly byc wytwarzane, polskie wladze wojskowe
> zalecily kontynulowanie wytwarzania czolgow 7TP i podchytujac inicjatywe
> Biura Studiow PZInz. polecily jak najszybsze wprowadzenie do produkcji
> czolgow 9TP."

O nie, nie masz racji. Konstruktorzy nie modyfikowali i nie ustalali planow
wojskowych. W przedwojennej polsce byla cala masa dobrych projektow, ktore
dla wojskowych byly nie wystarczajaco dobre i dlatego nie weszly do wojska.
>> Zaprojektowanie napedu kolowego jest trudne, to oczywiste. Natomaist
>> rezygnacja z niego tak trudna juz nie jest. Jest to bardzo znaczne
>> uproszczenie konstrukcji. Co wiecej uproszczenie w kierunku, ktory byl
>> juz dawno opracowany i wdrozony.
> I tylko pozostaje zadac pytanie dlaczego nie uruchomiono produkcji ...
> Jaki kierunek?
> Ile w Polsce jezdzilo czolgow z ukladem jezdnym Christiego (bez opcji
> jazdy na kolach)?
> Kiedy one zostaly wdrozone do linii? I jak te tajne jednostki sie
> nazywaly? Jakie oznaczenie mialy te czolgi? Ile ich wyprodukowano?

Jak mocno rozni sie przeniesienie napedu w przypadku czolgu gasienicowego z
zawieszeniem christiego i bez takiego zawieszenia? Porownaj sposob
przeniesienia napedu np w T-34 i KW.
> Szacunek mimo ze byl idiota i pozostawil walczace wojska i zwial?
> Nie, dziekuje.

Coz. Zycze Ci, zeby kazdy ocenial Cie tak jak ty jego. Rommel to nie tylko 6
wrzesnia 1939, ale troszke wiecej.
>> W PSZ moga byc bledy, bo to xrodlo opracowane na zachodzie sporo lat
>> temu, ale jednak jest to pozycja bez znajomosci ktorej nie powinno sie
>> zabierac do powaznej analizy wrzesnia.
>> Plany rozbudowy wojska omowione sa tam w rozdziale porownujacym potencjal
>> Polski i Niemiec. Jest to kluczowy element pierwszej czesci i nie sadze,
>> aby byly tam powazniejsze bledy.
> Nie opieraj sie na jednej pozycji :)))

Ty ja skrytykowales, ja jej bronie.
>> Jest tam cos wiecej na temat 14 TP i 10 TP? Chodzi mi o opis historii
>> projektu itp.
> Nie, nie ma historii rozwoju tych prototypow. Z uwagi na szereg roznych
> konstrukcji motorozacyjnych jakie pozycja ta omawia jest to niemozliwe
> do zrealizawania.

Dlatego siegnij np. do takich pozycji jak nTW, Profile Pancerne nr 1,
Militaria. Tam byly artykuly o 10 TP. W sumie sa do siebie bardzo podobne,
ale mozna wyczytac wiecej z kazdego z nich.
- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst ->> > Przypomne, iz szefem dzialu pojazdow specjalnych byl profesor Habich,
>> > recenzent tej pracy.
>> > Profesor Rummel IMHO korzystal z wiedzy tegoz czlowieka przy podawaniu
>> > tych danych. A braku wiedzy fachowej nie bedziesz chyba mu zarzucal?
>> Na temat samych konstrukcji na pewno nie, ale na temat planow wojskowych
>> na pewno tak. To, ze ktos konstruowal czolgi, nie znaczy, ze znal
>> zamierzenia najwyzszych wladz wojskowych.
> Przeciez konstruktorzy wspopracowali z tymi


... wiecej »





Top
 Profile
 
 Post subject: Bolesna rocznica.
PostPosted: 2002-10-07 12:03:43
Online
Registered User

Joined: 2002-10-07 12:03:43
Krzysztof Kulesza napisal:
> meffur wrote:
> > Dalej: 10TP mial byc czolgiem kolowo-gasienicowym.
> > 14 TP to czolg "szturmowy". Sa to odmienne konstrukcje.
> To wyjaw mi te roznice :).

Wydaje mi sie, ze dla kolegi meffura czolg "szturmowy" to taki
co lata daleko za frontem zajmujac sie glownie ostrzeliwywaniem
z karabinow maszynowych kolumn uchodxcow albo samotnych ciezarowek.
PPNMSP
Pozdrawiam
Greg
--
  Spike sees a radio and picks it up.
  Xander: That's my radio!
  Spike:   And you're what? Shocked and disappointed? I'm the evil!
  [--Buffy the Vampire Slayer--]
--
Wyslano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl






Top
 Profile
 
Post new topic Reply to topic  [ 8 posts ] 




 Topics   Author   Replies   Views   Last post 

Who is online

Users browsing this forum: Krzysztof Kuczak,Trapp,J.Jackowski, prezenty and 4 guests


New posts New posts    No new posts No new posts    Announce Announcement
New posts [ Popular ] New posts [ Popular ]    No new posts [ Popular ] No new posts [ Popular ]    Sticky pozycjonowanie
New posts [ Locked ] New posts [ Locked ]    No new posts [ Locked ] No new posts [ Locked ]    Moved topic Moved topic
You can post new topics in this forum
You can reply to topics in this forum
You cannot edit your posts in this forum
You cannot delete your posts in this forum
You cannot post attachments in this forum

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group - Pozycjonowanie